Rada Miejska w Ustrzykach Dolnych rozpatrzyła skargę Fundacji (komentarz)

11 października 2022 r.

W związku z publicznymi oświadczeniami burmistrza Ustrzyk Dolnych Bartosza Romowicza, jakoby wydał on podległym sobie szkołom zakaz korzystania z podręcznika do przedmiotu historia i teraźniejszość (na oficjalnym profilu na Facebooku oraz w prasie) Fundacja Kontroli Społecznej „Nomos” skierowała do Rady Miejskiej w Ustrzykach Dolnych skargę na działalność burmistrza. Dokładną treść skargi publikujemy pod poniższym linkiem:

Skarga na działalność burmistrza Ustrzyk Dolnych

Skarga została rozpatrzona na sesji Rady Miejskiej w dniu 28 września 2022 r. Poniżej publikujemy odnośny fragment sesji. Do uznania naszej skargi za zasadną zabrakło jednego głosu, jednak niezależnie od tego pewne wypowiedzi radnych i samego burmistrza wymagają naszego komentarza.



Czy radnemu wolno zarzucić burmistrzowi łamanie prawa?
Zacznijmy od najdalej idącego zarzutu, jaki padł na sesji Rady, a mianowicie zarzutu pomówienia burmistrza przez radnego Czesława Urbana, który stwierdził, że burmistrz złamał prawo. W ocenie burmistrza, jak też i jednego z pozostałych radnych, takie stwierdzenie nie tylko stanowi pomówienie, ale też i przekroczenie kompetencji radnego. Do stwierdzania zgodności z prawem działań burmistrza powołane są bowiem inne instytucje (padła sugestia zawiadomienia do prokuratury), zaś samemu burmistrzowi służy domniemanie niewinności. W ocenie Fundacji takie stawianie sprawy świadczy o niezrozumieniu pewnych istotnych kwestii prawnych.

Po pierwsze – nie każde naruszenie prawa rodzi odpowiedzialność karną. Możliwa jest bowiem sytuacja, gdy dane naruszenie nie wyczerpie znamion żadnego przestępstwa – w takiej sytuacji rodzi ono czasem odpowiedzialność dyscyplinarną lub porządkową, a czasem, tak jak w omawianym przypadku, właściwe byłoby po prostu zwrócenie uwagi na nieprawidłowości przez organ wyższego stopnia.
W omawianym przypadku radny Czesław Urban nie zarzucił burmistrzowi przestępstwa, tylko właśnie nieprzestępczy delikt prawa oświatowego. Przestępstwa nie zarzuca też zresztą burmistrzowi sama Fundacja – w przeciwnym bowiem razie Fundacja złożyłaby zawiadomienie do prokuratury, a nie skargę do rady miejskiej w trybie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego. Całkowicie chybione jest zatem powoływanie się burmistrza na prawnokarną klauzulę domniemania niewinności.

Po drugie – rada miejska ma co do zasady prawo oceniać, czy burmistrz naruszył prawo. Rada miejska jako organ wyższego stopnia rozpatruje skargi między innymi na działalność burmistrza. Zgodnie zaś z art. 227 kodeksu postępowania administracyjnego przedmiotem skargi może być m.in. naruszenie praworządności. Tym samym rada, a przez to i poszczególni radni na sesji poświęconej wypracowaniu określonego stanowiska rady, mają prawo wypowiadać sądy na temat zgodności działań burmistrza z prawem. Konsekwencją zresztą uznania, że rada nie ma takich uprawnień, powinno być uznanie się przez radę za organ niewłaściwy do rozpatrzenia naszej skargi, w której przecież zarzuciliśmy właśnie naruszenie prawa. Tymczasem rada skargę rozpatrzyła, a więc dokonała oceny zgodności działań burmistrza z prawem.

Wreszcie po trzecie – w sytuacji, gdy jasno jest powiedziane, jakiego działania burmistrza dotyczy zarzut łamania prawa, a mianowicie wydania zakazu korzystania z podręcznika, bądź tylko poinformowania o wydaniu takiego zakazu (po wysłuchaniu sesji nie jest dla nas jasne, czy zakaz rzeczywiście został przekazany dyrekcji szkół) – wszelkie twierdzenia o złamaniu bądź niezłamaniu prawa są w istocie opiniami, zajmowaniem stanowiska w sprawie, a nie przytaczaniem faktów. Nie może być zatem mowy o pomówieniu burmistrza – ani ze strony radnych, ani też Fundacji – bo czyn taki wymagałby podawania nieprawdziwych informacji, nie zaś oceniania zaistniałej sytuacji, którą rzetelnie przedstawiono.

Czy burmistrzowi wolno wypowiadać się na temat podręcznika?
Drugą sprawą, wymagającą komentarza Fundacji, jest stwierdzenie jednego z radnych, jakoby działanie burmistrza było zgodne z prawem, ponieważ jako osoba publiczna ma on prawo się wypowiadać. Oczywiście prawo do wypowiadania się jest konstytucyjnym prawem przysługującym każdemu (nie tylko osobom publicznym), w tym także burmistrzowi. Istnieje jednak różnica pomiędzy wyrażaniem opinii a wydaniem zakazu, które jest już pewnym działaniem władczym. Gdyby burmistrz ograniczył się do wyrażenia opinii albo nawet i do ustnego zaapelowania do dyrekcji szkoły o nieprzyjmowanie podręcznika, Fundacja nie składałaby przedmiotowej skargi. Burmistrz jednak napisał o wydaniu zakazu w podległej mu szkole, zaś w wypowiedziach na sesji rady dodatkowo podkreślał swoją pozycję jako organu prowadzącego szkołę. W takiej sytuacji – niezależnie od decyzji rady o nieuwzględnieniu skargi – Fundacja podtrzymuje swoje stanowisko o naruszeniu przez burmistrza przepisów prawa oświatowego.

Radnemu Czesławowi Urbanowi dziękujemy za rzetelne przedstawienie i obronę naszego stanowiska na sesji.